Pierwsza dostawa! Komputer pod XP-ka

Wiem, że to dość szybko jak na projekt tego kalibru, ale mam już solidną podstawę i chciałem co nieco o tym napisać. Tak jak wspominałem przez wiele lat zabawy z komputerami udało mi się zgromadzić całkiem fajne komponenty pod typowy komputer z ery XP (może poza kartą graficzną, która jest naprawdę potężna jak na tamte czasy). Oprócz karty mam też sporo innych rzeczy, jest ciekawie!

Obudowa

W pierwszym wpisie na ten temat pisałem o pewnej obudowie i faktycznie udało mi się odkopać ją w budynku za szafą. To stara obudowa Vobis Tower. Niestety nigdzie nie ma oficjalnej nazwy, wiem tylko, że pochodzi z zestawu nazywanego „Vobis Digital VD”, a wewnątrz jest miejsce na płytę microATX, dwa napędy 5,25”, dwa napędy dyskietek 3,5” i jeden dysk twardy 3,5”. Lubię tę obudowę, bo po zamknięciu wszystkich klapek front jest jednolity w srebrnym kolorze, przez co wygląda bardzo dobrze nawet jak na dzisiejsze standardy. Dodatkowo obudowa ma na froncie naklejki z oznaczeniami Pentium 4, nVidia i Windows XP, więc to najlepszy możliwy zestaw dla moich potrzeb.

Płyta główna, procek i RAM

W gratach w domu znalazłem płytę główną ASUS P5VD2-MX, która idealnie pasuje do obudowy, a dodatkowo chipset obsługujący LGA-775 pozwala na zamontowanie procesorów aż do serii Core 2 Duo E6700. Dzięki temu w przyszłości będę mógł co nieco rozbudować, bo obecnie mam na płycie procesor Pentium 4 630 o taktowaniu 3.0 GHz. Procesor obsługuje technologię Hyper Threading, przez co jako jeden z pierwszych procesorów w historii ma jeden rdzeń, ale dwa logiczne wątki. Do kompletu wśród gratów kulały się dwie kości RAM DDR2 Kingston 800 MHz, każda o pojemności 1 GB. Razem daje to całkiem konkretny zestaw jak na Windowsa XP, powinien śmigać jak szalony.

Karta graficzna

Tutaj mam konkretną petardę – nVidia GeForce 8600 GTS z pamięcią wideo o pojemności 256 MB. W chwili premiery tej karty ja miałem jeszcze w domu komputer z procesorem AMD Duron 800 MHz, 128 MB SD RAM i grafiką Radeon 9550 64 MB na złączu AGP. O różnicy wydajności lepiej nie mówić… Ten GTS powinien pozwolić mi na odpalenie najbardziej wymagających gier z ery XP, w tym także tego najważniejszego – Crysis. Co ciekawe to karta referencyjna prosto od nVidii, nie od rebrandera typu MSI czy ASUS. Dorwałem ją kiedyś na aukcji za grosze, cieszę się, że zdecydowałem się wtedy na udział w licytacji.

Dysk twardy

Do zestawu wpada dysk, który mam u siebie dobre 15 lat. Jest to Seagate Barracuda o pojemności 160 GB i prędkości wirowania talerzy 7200. Dysk ma interfejs SATA II i jest stosunkowo świeży, za co mam nadzieję nie zostanę zrugany przez czytelników. Myślałem o dysku IDE/ATA, ale nie chciałem aż tak spowalniać sobie pracy z PeCetem. Myślę, że ten dysk to idealny kompromis, tym bardziej, że jest z 2007 roku, a sama płyta ma złącze SATA I, przez co dysk nie będzie aż tak się rozpędzał z transferem.

Napęd CD/DVD

W obudowie był napęd CD/DVD Sony, więc zostawię go w zestawie, posłuży mi do pracy z Windowsem XP i grami na płytkach. To stary napęd podłączany jeszcze taśmą ATA. Na ten moment za wiele nie powiem, po odpaleniu zestawu zrobię więcej testów.

Zasilacz

Tak jak wspominałem w pierwszym wpisie nigdy nie wkładam do komputerów starych zasilaczy „no-name” czy takich, które leżały 15-20 lat w piwnicy. Za duże ryzyko uszkodzenia cennego sprzętu i utraty danych. Do mojego zestawu idzie OCZ 500W, który ma kable ketchup/musztarda, ale w czarnych oplotach, co mocno poprawia wygląd wewnątrz obudowy.

Okablowanie

Do okablowania dołączą dwie taśmy ASUS, jedna do napędu płyt, druga do napędu dyskietek. Chyba wolę się nie przyznawać ile zapłaciłem za nie na aukcji jakieś 10 lat temu…

Składanie, pierwszy rozruch

Zanim przystąpię do składania komputera w finalnej wersji lubię zrobić testowe złożenie z rozruchem sprawdzającym komponenty. Szkoda byłoby wymieniać pastę termo albo spinać kable, jeśli potem okazałoby się, że któryś ze sprzętów nie startuje. W tym przypadku jednak miałem to szczęście, że wszystko pasowało do siebie i wystartowało od „pierwszego kopa”. BIOS poprawnie wykrył cały sprzęt, udało mi się nawet znaleźć opcje odpowiedzialne za podkręcanie procka (zmiana mnożnika) oraz RAMu (napięcie bazowe). Zobaczymy w przyszłości, co uda się wykręcić.

Co dalej?

Udało mi się dogadać z kumplem, żeby odłożył dla mnie myszkę ATech i klawiaturę BENQ, obydwa urządzenia na interfejsie PS2. Powinienem zgarnąć sprzęt w przyszłym tygodniu. Idealny monitor do projektu (Samsung SyncMaster 173p 17”) znalazłem na OLX za 40 zł, dogadałem się ze sprzedającym na dostawę do paczkomatu (szkoda, że do Grzymalina mam tak daleko, bo zamówiłbym do rozmarynowego paczkomatu). Gdy tylko sprzęt dojedzie do mnie zrobię zdjęcia i opiszę na stronie. W międzyczasie zajmę się też wyczyszczeniem całego sprzętu w kompie (odkurzenie, umycie, wymiana pasty termo). Coraz bliżej!

Loading

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *